niedziela, 10 listopada 2013

piętnaście ♥

Koniecznie włączcie sobie podczas czytania! :)
*KLIK*

Znasz to uczucie, gdy Twoja miłość w jednej sekundzie się rozsypuje? Gdy jedna plotka rujnuje Ci życie? Niall się dowiedział. A było już tak pięknie. Jedno zdjęcie...jedna chwila, by Melanie go zostawiła.
Zazdrość.
-Zdradziłeś mnie?
Jej twarz wyrażała cierpienie. Jednak on wyglądał gorzej. Te słowa wystrzeliły prosto w jego serce.
-Nie.
-Nie chcę Cię znać. To koniec, Niall...
I tak oto Niall Horan spakował swoje rzeczy, obdarował ukochaną ostatnim, bolącym spojrzeniem i opuścił dom. Nie potrafił tam spędzić sekundy dłużej.
Zameldował się w hotelu, wszedł do pokoju, rzucił walizkę i torbę niedbale na łóżko.
Nie zapiął jej, więc wysunęło się z niej zdjęcie w szklanej ramce.Wypadło i roztrzaskało się na dziesiątki kawałeczków.
W takim samym stanie było teraz jego serce.
Blondyn upadł na kolana i wlepił wzrok w fotografię.
Dwoje młodych, szczęśliwie zakochanych w sobie ludzi. On i Melanie. Pęknięte szkło rysowało ścieżki na ich ciałach, ale nadal byli szczęśliwi. Na wizerunku Horana pojawiły się łzy.
Łzy ściekające po policzkach tego prawdziwego Nialla.
Zranionego 19-latka, który powierzył swoją miłość ślicznej brunetce, a przez obcych ludzi stracił teraz wszystko.
Wybuchł płaczem.
To zdjęcie raz po raz wbijało nóż w jego serce, sprawiając, że się dusił. Dławił się słoną cieczą, opuszczającą jego piękne, ale tak smutne oczy. Spojrzał na łóżko. Musiał spać sam. Ona mu nie wybaczy i musi spać sam.
Jej tu nie ma.
Jej cudownego ciepła, melodyjnego śmiechu.
Był teraz taki samotny. To uczucie rozdzierało go na części.
Dał swojej ukochanej gwiazdę, a teraz ta gwiazda wypaliła w nim dziurę. Ale on wróci i przyniesie jej tą gwiazdę z powrotem. Bo ją kochał.
Ona już od jakiegoś czasu sprawiała wrażenie nieobecnej...jakby coś podejrzewała. Teraz wiedział. Rozmyślała, czy ją zdradził.
Ale on tego nie zrobił. Nie mógłby. Nigdy.
Ona tak łatwo uwierzyła.
Przytulił do siebie fotografię, raniąc dłonie kawałkami stłuczonego szkła i tak po prostu się położył. Łzy wyznaczały czerwone tory na jego policzkach, piekąc jego skórę.
Tak cierpiał, a nikt go nie widział, nikt nie pomógł...
Wrócił myślami do zdarzeń sprzed kilkunastu minut. Jak stała przed nim, taka drobna, zapłakana, siląc się na spokojny ton. Pragnął ją przytulił. Zamknąć w ramionach i zapewnić, że obroni ją przed tym zakłamanym światem. Ale był w zbyt wielkim szoku, by to robić. Jej słowa uderzyły z siłą kuli armatniej. Rozdarły jego serce, zostawiając w tym miejscu pustkę.
Późny wieczór, on nadal leży w tej samej pozycji. Krew zdążyła zaschnąć, łzy były wciąż zastępowane przez nowe.
Wspominał, jaki był szczęśliwy.
Dziękował za każdy uśmiech, który wywołała.
Cierpiał, bo samotność znowu wróciła do jego życia i przepełniła jego ciało, serce i umysł.
Był samotny.
Był samotny aż do szpiku kości. Nie miał nikogo.
Był sam.
Ściany lojalnie zatrzymywały jego szloch, nie pozwalając, by ktoś go usłyszał. Poduszki stały się powiernikiem jego szeptów.
Wyglądał żałośnie.
Wstał i szwendając się bez celu po pokoju zaczął śpiewać przez łzy.
-Nie pozwól mi
Nie pozwól mi

Nie pozwól mi odejść
Ponieważ mam dość czucia się samotnym
Nie pozwól mi
Nie pozwól mi odejść Melanie, kocham Cię skarbie...zawsze będę Cię kochał...nie pozwól mi odejść, proszę...

Położył się na zimnej pościeli i zasnął.
Samotnie.

_________________
Krótki, ale nie chciałam go zniszczyć bardziej, niż już jest...
Nie mam weny, przepraszam...
Odeszłam od planu opowiadania, bo słuchając tej piosenki w wykonaniu Hazzy...ciągle płaczę..
chciałam to wykorzystać jako inspirację, ale spieprzyłam po całości :(

7 komentarzy:

  1. Jest piękny!
    Jak poezja
    Ma wielki przekaz
    Jest jednym z lepszych!
    Czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. jezu, weź ryczę, boże przyczytałam całe opowiadaniee i teraz będę stałą czytelniczką jeju:( smutne too
    no i jeszcze jak już tu wpadłam to może miałabyś ochotę wpaść na bloga mojego i mojej przyjaciółki? dopiero zaczynamy:( http://sucker-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie puściłam muzyki, a i tak ryczę jak debil ;c Spokojnie, nie zjebałaś, było wręcz genialnie. Czekam na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej. To takie piękne. Mam nadzieję, że niedługo dowiemy się, o jaką zdradę chodziło. Kocham twojego bloga i w niecałe 30 minut pochłonęłam wszystkie rozdziały. Zaobserwowałam i czekam, czekam na kolejne.
    http://itisnothateitislove.blogspot.com/ - fajnie, by było, jakbyś oceniła. To dopiero prolog.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam słów by go opisać... Cudowny!!
    Zapraszam do siebie.
    http://allyouneversaytome.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale oni nie mogą się rozztać!!!!!!! No EJ!!! Nie ma tak!!! ;ć

    OdpowiedzUsuń